Sesja narzeczeńska z łódką i dekoracją z fioletowego bzu – Paula i Janek

Z Paulą i Jankiem spotkaliśmy się ostatnio i stworzyliśmy coś magicznego i niesamowicie wiosennego. Paula marzyła o romantycznej sesji w łódce. Wpadłam więc na pomysł, by ową łódkę przyozdobić bardzo wiosennym akcentem, w postaci fioletowego bzu. Samo znalezienie odpowiedniego miejsca na sesję (w Warszawie) nie było łatwe. Do tego trudne czasy pandemii nie pomogły z innymi aspektami organizacyjnymi…

Romantyczna sesja narzeczeńska w łódce z fioletowymi bzami

Makijaż, profesjonalna dekoracja łódki, bukiet, wianek czy stylizacja pary, z tym musieliśmy uporać się sami. Bardzo zmienna pogoda również dała się we znaki. Słońce wychodziło zza chmór dosłownie na sekundy. Klimat na planie nie należał do korzystnych. Zimno oraz brak złotego zachodu trochę rozczarowywał i utrudniał prace. W pierwszym poście na Facebook, wspomniałam również, że była to jedna z najtrudniejszych sesji narzeczeńskich dla mnie. Niestety z powodu pandemii, nie mogłam liczyć na asystenta, który pomógł by mi z nieustannie odpływającą we wszystkich kierunkach łódką. Dla pozującej pary, każda zmiana pozycji, groziła wywróceniem łódki i wypadnięciem za burtę. Sesja zakochanych potrwała znacznie dłużej i wykończyła nas zarówno kreacyjnie jak i fizycznie. Ale znacie mnie i moje podejście do ciekawych projektów. Nie wolno się poddawać. Zawsze chcę wycisnąć, z tego co mam, ponad 100%. Trafiła mi się niesamowicie zaangażowana para, więc nie mogłam sobie tak po prostu odpuścić. Zacisnęłam zęby i tak oto stworzyliśmy poniższą sesję. Myślę, że wyszło delikatnie, romantycznie i bardzo zmysłowo. Dla miłośników wiosny i fioletu, będzie bardzo miła dla oka. Zapraszam wszystkich zainteresowanych do oglądania i oczywiście na wspólne podobne sesje zdjęciowe!

*****

Sesja narzeczeńska pod kwitnącą jabłonią

Będąc w tak wspaniały miejscu, nie byłabym sobą, gdybym nie zadbała o drugą stylizację. Postawiliśmy na stare drzewo jabłonowe, które w owym czasie przepięknie zakwitło. To były ostanie minuty przed zachodem słońca. Dosłownie zaraz po sesji było ciemno i ponuro. Wisząca tam huśtawka oraz żarówkowe drobne ledowe lampeczki nadały niesamowitego klimatu. Zapraszam na kilka kadrów sesji pod kwitnącą jabłonką.
*****

Jeśli owa sesja wpadła Ci w oko, zapraszam również na wspaniałą zimową sesję na nartach Ewy i Arka. Naprawdę warto zobaczyć narciarskie poczynania tej szalonej pary!
Chcesz sesję narzeczeńską dla siebie, ale nie masz pomysłu? Zapoznaj się z naszą ofertą sesji zakochanych lub napisz do nas za pomocą formularza znajdującego się na dole strony.
Sesję zrealizowaliśmy dzięki pomocy Staw Otwarty. Bardzo dziękuję za udostepnienie tak pięknej lokalizacji w tak trudnych czasach.

Leave a Reply