Walentynkowa sesja zakochanych na stoku narciarskim w Jurgowie – Ewa i Arek

zimowa-sesja-walentynkowa na stoku narciarskim w jurgowie

Koniec lutego to ostatni moment na pokazanie walentynkowej sesji ślubnej Ewy i Arka. Sesja ślubna to dużo powiedziane, gdyż była to ślubna sesja przed ślubna 🙂 Zaraz to wyjaśnię bliżej. Zorganizowaliśmy ją w ciągu dwóch dni, co było nie lada wyzwaniem. Zamysł był prosty i oczywisty – robimy zimową sesję ślubną, na narciarskim stoku, podczas zabawy na nartach i snowboardzie. Już opowiadam jak to się skończyło. Zapraszam do wpisu!

Zimowa walentynkowa sesja ślubna na nartach to nowość w mojej galerii zdjęć

Zacznę może od genezy sesji. Para wygrała ją w konkursie walentynkowym organizowanym u mnie na koncie Facebookowym. Wybrałam ich propozycję, gdyż sesji zimowej na nartach nie robiłam, co więcej nie widziałam jeszcze takiej u polskich fotografów. Inspiracje czerpałam więc u azjatyckich kolegów. Przyznam, że było to dla mnie wyzwanie. Nie tylko logistyczne i warunkowe. Miałam za zadanie ująć w finezyjny sposób sport, który nigdy dotąd tak mi się nie kojarzył. Kicz w takich warunkach jest wysoko prawdopodobny. Kolorowe neonowe stroje, nadruki i wszechobecni narciarze nie pomagają. Sądzę jednak, że wyszło bardzo naturalnie. Wykorzystaliśmy zimowe warunki w 100 %. Ewa i Arek bardzo chcieli użyć owych fotek w przygotowaniach ślubnych. Myśleli o podziękowaniu dla gości w formie zdjęcia lub o zaproszeniu na ślub ze zdjęciem, stąd pomysł na stroje ślubne jeszcze przed tym ważnym dniem.
Co do ubioru, wielki szacunek dla przyszłej panny młodej. Przez trwającą ponad 3,5 godziny sesję, w warunkach zimowych, Ewa była ubrana w cienką tiulową sukienkę i sweterek, momentami dodatkowo w kurtkę narciarską. Nie mam pojęcia, jak to jest możliwe, bo ja ubrana od stóp do głów, w kilka warstw, przemarzłam do kości. Wielki szacunek należy się również ekipie z wypożyczalni sprzętu narciarskiego J i J oraz ekipie obsługującej kolejkę na stok w Jurgowie. Dzięki nim, mieliśmy duże ułatwienia z dojazdem na szczyt oraz posiadaliśmy piękny sprzęt, który pasował kolorystycznie do detali sesji. Stworzyli oni dla nas niezwykle przyjazną atmosferę, w której przez chwilę mogliśmy poczuć się jak goście VIP 😉
Detalami zajęła się moja wizja, której zaufała para narzeczonych. A były to czerwone dodatki, zimowy bukiet z bawełną oraz neonowe czapki narciarskie i piękne gogle. Całości towarzyszyły majestatyczne górskie widoki z obrazem na Słowackie Tatry Wysokie. Pogoda była na tyle zmienna, że na sesję czekaliśmy aż 3 godziny w samochodzie. Na szczęście przestało padać, co dało nam możliwość wejścia na stok. Z resztą, co tu dużo pisać, zobaczcie sami jak pięknie wyszło.

Jeżeli jesteś fanen zimowych sesji zakochanych, śmiało zobacz również zimową sesję Liliany i Macieja w Puszczy Kampinoskiej. A jeśli jest ona Twoim marzeniem, śmiało kontaktuj sie z nami i zapytaj o ofertę sesji narzeczeńskich.

Leave a Reply